Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Podzieliliśmy się naszymi refleksjami po lekturze książki Shelley Read pt. „Popłynę przed siebie jak rzeka”. Historia 17-letniej Victorii bardzo nas poruszyła. Dziewczyna, jedyna kobieta w rodzinie, prowadzi farmę z pięknymi sadami brzoskwiń. Jej przypadkowe spotkanie z włóczęgą Wilsonem ma ogromny wpływ na losy młodych bohaterów. Książka została zainspirowana zniszczeniem miasta Iola w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Piękne opisy przyrody, przedstawiona historia miłości, dorastania, utraty i smutku, a także siły i wytrwałości w obliczu tragedii wywarły na nas ogromne wrażenie.

Zdecydowanie polecamy tę lekturę.

Na następnym spotkaniu porozmawiamy o książce pt. „Zadzwoń, jak dojedziesz” Jakuba Bączykowskiego.